Pogorszenie stosunków
List stanowił przykład mistyfikacji dyplomatycznej, służącej ukryciu istotnego celu i treści sojuszu austriacko-niemieckiego. Bismarck pisał, że to Andrassy wezwał go do Wiednia, chcąc wytłumaczyć mu powody swej dymisji. Przy tej okazji zawarto porozumienie przypieczętowujące solidarne dążenie Niemiec i Austrii do utrzymania pokoju; treść tego rzekomego porozumienia, a raczej kilka ogólnikowych frazesów, otrzymał Aleksander w specjalnym memorandum, które kończyło się zaproszeniem, by rząd rosyjski „przyłączył" się do tego mitycznego układu.
Stary cesarz własnoręcznie przepisał przedłożony mu tekst i wysłał go carowi, przypieczętowując dokument swym podpisem. Po podróży do Wiednia kanclerz spotkał w uzdrowisku Gastein ambasadora rosyjskiego w Paryżu Orłowa. Ambasador, śmiejąc się, zapytał Bismarcka, czy nie po to jeździł do Wiednia, aby zawrzeć sojusz przeciwko Rosji. Kanclerz nie mrugnąwszy okiem odrzekł, że przeciwnie, jeździł w tym celu, aby ostrzec Austrię przed wszelkimi wrogimi wobec Rosji zamierzeniami.
