Obawy rosji

Obawy rosji W 1879 r. rząd rosyjski, obawiając się zajęcia cieśnin przez Anglię, zamierzał zwrócić się do wielkich mocarstw, by wspólnie z Rosją po­stanowiły, że „w wypadku ostatecznego rozpadnięcia się imperium tu­reckiego żadne z wielkich mocarstw nie będzie miało prawa zająć ani Konstantynopola, ani cieśnin" . Flota angielska pozostała na morzu Marmara do wiosny 1879 r. za­grażając bezpośrednio południowym obszarom Rosji. Zaniepokojony rząd rosyjski w ciągu drugiej połowy 1878 r. niejednokrotnie zwracał się do swej ambasady w Londynie, by wybadała, czy Anglia nie przy­gotowuje się do wojny z Rosją . Chociaż w końcu angielskie okręty wojenne opuściły cieśniny, Anglia panowała nadal nad wschodnią częścią Morza Śródziemnego. Rząd carski nie pozbył się swoich obaw, że w wypadku nowego kon­fliktu z Anglią jej flota ponownie pojawi się w cieśninach i wpłynie na Morze Czarne. Na kongresie berlińskim okazało się, że Anglia bynaj­mniej nie zamierza przestrzegać zasady zamkniętych cieśnin dla okrę­tów wojennych. Wobec tego, że Rosja nie posiadała floty na Morzu Czarnym, armaty angielskich okrętów wojennych mogły w każdej chwili ostrzelać tysiąckilometrowe wybrzeże, a cały rosyjski handel czarnomorski oddany właściwie był na łaskę Anglii. Wobec takiego niebezpieczeństwa Rosja powinna była przede wszystkim postarać się o własną czarnomorską flotę wojenną, ale takie przedsięwzięcie wymagało, po pierwsze, czasu, a po wtóre — pieniędzy, których rząd carski nie posiadał.

 
Design downloaded from free website templates.